ABBBartyściwystawywarsztatyo nasforumbibliotekakontaktenglish

design by chmara&rosinke
Ania Rosinke, Maciej Chmara - chmara.rosinke
27.03.13 - 21.06.13
BB Kraków, ul. Garbarska 24


Anię Rosinke i Maćka Chmarę poznałam w 2010 roku na targach Arena Design. Zaprojektowany przez nich biały fotel z włókna szklanego urzekł mnie prostotą, lekkością formy i precyzją wykonania.

Rosinke i Chmara działali wtedy w Wiedniu jako studio projektowe stadtpark. Dopiero tworzyli swoją wizję projektowania, łączącą tradycyjne rzemiosło z designem konceptualnym.

Od 2011 roku Ania Rosinke i Maciej Chmara tworzą „chmara.rosinke conceptual design”. Inspiracji szukają w najbliższym otoczeniu człowieka. „Studiują” zachodzące w nim zjawiska socjokulturowe, obserwują bacznie ludzkie zachowania. Wykorzystują zdobytą wiedzę  
do tworzenia obiektów, jak chociażby mobile hospitality ( „mobilna gościnność” ). Podróżując 
z przenośną kuchnią, zachęcają lokalne społeczności do zagospodarowywania i użytkowania wspólnej przestrzeni.

W swoim projektowaniu wykazują ogromną wrażliwość i świadomość ekologiczną.

- Obiekty i przestrzenie komunikują emocje, piękno i wartości etyczne. Staramy się  
więc jak najlepiej wypełniać swoją rolę projektanta” - mówią o sobie.

- Zleć nam opracowanie projektu - wykonamy krzesło, lampę i cokolwiek, czego sobie życzysz.

Możemy narysować ładne ilustracje i upiec pyszny sernik… Zaprojektujemy wnętrze i grządkę 
z warzywami w przydomowym ogródku. Ambitnym klientom przygotujemy projekt całego domu, 
a nawet ulepimy piec z gliny. Będziemy gotować na wolnym powietrzu, dopóki wszystko nie będzie gotowe - przekonują na swojej stronie internetowej.

Cieszę się, że po 3 latach od naszego spotkania w Poznaniu, mogę gościć Anię Rosinke  
i Macieja Chmarę w Galerii BB w Krakowie.

Zapraszam na wystawę „design by chmara&rosinke”.
Anita Bialic

 
chmara.rosinke - Ania Rosinke i Maciej Chmara
Absolwenci Wydziału Architektury i Wzornictwa, Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, 2009.
Współpracują ze sobą od 2006 roku, najpierw jako biuro projektowe stadtpark, od 2011 roku  
jako chmara.rosinke conceptual design.

Ania Rosinke
Dyplom na Wydziale Architektury i Wzornictwa, Akademia Sztuk Pięknych w Gdańsku, 2009.
Stypendium Erasmus na Wydziale Architektury oraz na Wydziale Przestrzeni i Strategii Projektowania Uniwersytetu Sztuki w Linz, 2007-2008.
Studia na Wydziale Sztuki i Architektury, Akademia Sztuk Pięknych w Wiedniu, 2009-2012.

Maciej Chmara
Dyplom na Wydziale Architektury i Wzornictwa, Akademia Sztuk Pięknych w Gdańsku, 2009.
Stypendium Erasmus na Wydziale Architektury oraz na Wydziale Przestrzeni i Strategii Projektowania, Uniwersytet Sztuki w Linz, 2007-2008.
Studia na Wydziale Architektury Gospodarki Przestrzennej, Uniwersytet Techniczny w Wiedniu, 2009-2011.

Nagrody i wyróżnienia:
Wyróżnienie dla Ani Rosinke za projekt „x module” w konkursie „make me!”, Łódź Design Festival 2009. (projekt - stadtpark).
Wyróżnienie dla Ani Rosinke  za projekt „Polna Kaplica w Chwaszczynie” w konkursie „make me!”,  Łódź Design Festival 2010.
I nagroda w konkursie Faces of Design TALENT Awards 2010, Berlin.
Wyróżnienie w dziedzinie eksperymentalnego designu – Outstanding Design Award 2012 for Experimental Design - za projekt „mobile hospitality” („mobilna gościnność”), Bundesministerium für Unterricht, Kunst und Kultur (Federalne Ministerstwo Edukacji, Sztuki i Kultury Austrii), 2012.
I nagroda za projekt „mobile hospitality”, DMY Awards 2012, Berlin.
I nagroda za projekt „mobile hospitality”, NWW Design Award 2012, Wiedeń.

MAK Designers in Residence 2013 (projektanci na rezydencji), Austriackie Muzeum Sztuki Użytkowej/Sztuki Współczesnej, Wiedeń.

Udział w kilkunastu wystawach w kraju i zagranicą, m.in.: „make me!”, Łódź Design Festival, 2009 (Ania Rosinke, projekt stadtpark); Designers Open, Lipsk, 2010 (Ania Rosinke, projekt stadtpark); Unpolished Paris/Edycja specjalna, Paryż, 2011; wystawa główna, DMY International Design Festival 2012, Berlin; DMY Awards & Jury Selection, Young Design, Berlin, 2012; Vienna Design Night; Bratislava Dizajn Vikend, Bratysława, 2012; wystawa indywidualna Spaces Tell Stories –  
an Intervention in the Klaus Engelhorn Depot, Wiedeń, 2012; Food Food! Serious Food Toys, Merci - Concept Store, Paryż, 2013.


W Linz nauczyliśmy się odważniej działać
Z Anią Rosinke i Maciejem Chmarą rozmawia Anita Bialic


Anita Bialic: Zdecydowaliście się na utworzenie własnego studia projektowego w Wiedniu. Dlaczego właśnie to miasto wybraliście na siedzibę swojej firmy?

Ania Rosinke: W Wiedniu istnieją dwie prężne instytucje promujące design: MAK Wien - 
Muzeum Sztuki Użytkowej, gdzie jesteśmy w tym roku „designers in residence” (projektantami 
na rezydencji) oraz Vienna Design Week, Tydzień Designu w Wiedniu. Stwarzają one nie tylko duże możliwości edukacji, ale także umożliwiają aktywny udział w przedsięwzięciach i wystawach związanych z designem. Ponadto w Wiedniu jest duża społeczna świadomość wzornictwa  
i sztuki. Oczywiście Wagner, Thonet i Klimt cieszą się największym zainteresowaniem,  
ale sam poziom priorytetyzacji kultury jest wysoki, co prowadzi do jej rozwoju…
Naszej decyzji o zamieszkaniu w Wiedniu dopomogło szczęście. Studiując w Linz, często odwiedzaliśmy Wiedeń; chcieliśmy w nim zamieszkać. W Linz, profesor teorii architektury zaprosił Maćka do współpracy nad wystawą i książką „Polska architektura XX wieku“. Wkrótce po tej propozycji przeprowadziliśmy się do Wiednia: Maciej pisał artykuły, wspólnie opracowywaliśmy tematy i później fotografowaliśmy obiekty w Polsce, odwiedzaliśmy archiwa... Dyplom w Gdańsku robiliśmy już na odległość.

Studiowaliście wzornictwo na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku i w Wiedniu. Jak oceniacie wiedzę i umiejętności zdobyte w tych uczelniach? Czym różni się system kształcenia projektanta w Polsce i Austrii?

AR: W Polsce otrzymaliśmy bardzo dobre klasyczne, akademickie wykształcenie (rysunek, malarstwo, kompozycja, historia sztuki...). W Linz, na Wydziale Przestrzeni i Strategii Projektowania, nauczyliśmy się pracować samodzielnie, „studiować“, rozwiązywać problemy czytać. I również odważniej działać. Uczelnia w Linz była bardziej eksperymentalna i ekstremalna niż ASP w Gdańsku. W Wiedniu studiowało się jeszcze inaczej, ale największa różnica polegała głównie na dostępie do współczesnej literatury, możliwości udziału w ciekawych wykładach  
i wydarzeniach.

Podkreślacie, że w swoim projektowaniu łączycie tradycyjne rzemiosło z konceptualnym 
i ekologicznym podejściem. Co spowodowało taki właśnie wybór koncepcji projektowania? 
 

AR: Zadecydowało o tym nasze rozwijające się podejście do życia – cenimy świadome działanie, zastanawiamy się nad jego konsekwencjami…
Kiedy zaczynamy dociekliwiej interesować się światem ( i przemysłem), nie pozostaje nam nic innego, jak projektować ekologicznie, rzemieślniczo i tak, aby obiekt nie tylko spełniał założone funkcje użytkowe, ale także przekazywał jakieś treści.

Przeglądając Wasze realizacje nasuwa się bezpośrednie skojarzenie z projektowaniem skandynawskim, w stylu Ikei. Nie obawiacie się takich porównań?

AR: Staramy się unikać w projektowaniu formalizmu, więc też takie porównanie nas nie niepokoi. Zresztą skojarzenie naszego projektowania z projektowaniem dla Ikei szybko byśmy zanegowali ze względu na jego kiepską jakość i wycinanie lasów syberyjskich. My do realizacji projektów wykorzystujemy sosnę rosnącą w Austrii lub na polskim Pomorzu. Inne są też podstawy naszego projektowania.

Skąd pomysł projektu „mobilnej gościnności"? Jak został przyjęty?

AR: Otrzymaliśmy zlecenie od festiwalu designu i sztuki w zachodniej Austrii na zrealizowanie projektu w przestrzeni publicznej Vorarlberg w Austrii, rejonu konserwatywnego i zamożnego. Zdecydowaliśmy się na happening opierający się na pozytywnej prowokacji, uświadamiający mieszkańcom ich rolę w mieście i odpowiedzialność za przestrzeń, w której na co dzień żyją. Nasz projekt miał ich przekonać, że mogą sami wykazać inicjatywę i przestrzeń publiczną używać  
i zmieniać. Chcieliśmy tez stworzyć namiastkę realnej społeczności w czasach, gdzie bezinteresowne kontakty staja się coraz rzadsze. A dokonać tego można przez wspólne jedzenie. Zbudowaliśmy więc mobilną kuchnię i dwumetrowy stół dla 10 osób. I dla nas.

MCH: Projekt został bardzo dobrze przyjęty. Gdy tylko pojawialiśmy się w jakimś miejscu, podchodziło do nas od razu wiele osób, pytając się, co robimy i o co w projekcie chodzi. Nawiązywaliśmy z przechodniami kontakt, rozmawialiśmy i zapraszaliśmy do wspólnego stołu. Gdy przy stole zasiadała pierwsza osoba, a my zaczynaliśmy gotować, nie trzeba było długo czekać, by pojawili się następni goście. Nie znali się wcześniej, ale zgromadzeni przy wspólnym stole, zapoznawali się ze sobą, rozmawiali. Następnego dnia wielu z nich przychodziło do nas  
z dżemami własnej roboty lub owocami z ogrodu – w ten sposób chcieli wyrazić swoje uznanie  
i wdzięczność.
Oczywiście byli też przechodnie, których projekt nie interesował. Ale nie mieliśmy żadnych przykrych doświadczeń.

Pracujecie wspólnie: Chmara i Rosinke. Jak dzielicie się zadaniami? Czy Wasza współpraca opiera się na podobieństwie czy różnicy?

AR: Na podobieństwach i wzajemnym szacunku. Każde z nas w innych dziedzinach jest lepsze, więc staramy się tak dzielić pracą, by działało to na nasza korzyść.

MCH: Ale również zamieniamy się czasem pozycjami, żeby uzyskać inspiracje i nowy punkt widzenia.

Do tej pory prezentowaliście się w Polsce jedynie na targach designu: w Łodzi i w Poznaniu. Wystawa w Galerii BB będzie Waszym pierwszym projektem zrealizowanym w polskiej galerii. Jakie macie oczekiwania związane z ta prezentacją?

MCH: Równolegle z projektem w Galerii BB, realizujemy projekt dla galerii Arsenał w Poznaniu…
Jesteśmy bardzo ciekawi, jak nasze prace będą odbierane w Krakowie i w Polsce. 
To porównanie, po wcześniejszych wystawach w Austrii i w innych krajach, jest dla nas 
bardzo istotne. Nie mamy dużego doświadczenia w konfrontacji z polskim rynkiem design,  
a chcielibyśmy być na nim obecni.

 



<< powrót